Jeżeli mam być szczera to odkąd znalazłam fachową pomoc, od kiedy podjęłam psychoterapię i małymi kroczkami szłam do przodu, kiedy widziałam efekty założyłam sobie, że jeżeli nie umrę, jeżeli zmierzę się z anoreksją i wygram to podzielę się swoimi doświadczeniami i przeżyciami z innymi osobami. Może w ten sposób komuś choć troszkę komuś pomogę. Ja doskonale pamiętam jak chodziłam po stronach internetowych szukając pomocy, szukając informacji na temat anoreksji, szukając informacji, które pozwolą mi zrozumieć czemu ja? dlaczego ja? czy na pewno jestem chora? czym jest anorexia nervosa? Teraz już wiem.
Dziś jest ten dzień kiedy odważyłam się stworzyć swojego bloga i pisać o najgorszych przeżyciach w życiu. Teraz potrafię się przyznać tak jestem anorektyczką...mimo, że nie wymiotuję od 3 miesięcy i przytyłam to dopóki nie zakończę terapi będę nadal chora. Tak samo wiem, że już zawsze będę miała piętno anoreksji na sobie, że zawsze będzie ona tkwiła głęboko we mnie, jednak nie zamierzam się poddać i będę żyć normalnie. Tyle wytrzymałam, tak dużo osiągnęłam, że nie przyjmuję do wiadomości, że może być jeszcze inaczej. Gorzej już być nie może!!!
...myślę, że z biegiem czasu powoli będę zapominać o chorobie i tym co przeżywałam...
piątek, 9 listopada 2007
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz